WBleasing
Technika leśna

Uprooter

Dodano: 29.06.2018

W szwedzkim instytucie badawczym Skogforsk przeprowadzono badania nad nową metodą czyszczenia maszynowego. Zamiast wykorzystywać głowicę ścinkową – kosztowną i niewygodną w eksploatacji podczas tego zabiegu – stworzono inne urządzenie.

 

 

Wielu północnych producentów maszyn leśnych zainwestowało w stworzenie nowatorskiej metody wykonywania czyszczeń. Naukowcy zajmujący się problemem postawili hipotezę, że wyrwanie drzewek wraz z korzeniami zamiast ścinania może okazać się dobrym pomysłem. Stworzono urządzenie montowane na żurawiu maszyny leśnej, które „chwyta” czubki młodych roślin i wyciąga je z ziemi. W ten sposób nie tylko przeprowadzone zostaje czyszczenie – usunięcie całego pniaka zapobiega odrostom i powoduje, że wystarcza jeden zabieg.

 

Urządzenie do wyrywania drzewek nosi nazwę Uprooter. Współpracuje ze standardowym układem hydraulicznym maszyn leśnych wyposażonych w żurawie. Wygląda jak stalowa rama z żebrami: kiedy operator nałoży ją na drzewa, obite gumą przęsła zaciskają się. Wtedy pozostaje już tylko wyciągnąć rośliny z gruntu i przejść do kolejnych.

 

Masa urządzenia to 590 kg w przypadku modelu o nazwie P25. Za jednym zamachem czyszczone są 2 metry kwadratowe powierzchni. P25 nadaje się też doskonale do czyszczenia poboczy dróg, choć docelowo stworzono go z myślą o uprawach sosnowych i świerkowych. Zgodnie z informacją producenta – marki Naarva – w 4 godziny można oczyścić hektar młodnika. Przy obecnych kosztach utrzymania pracownika na północy koszt wykonania zabiegu można zredukować o połowę, oczywiście pamiętając, że zabiegu nie trzeba powtarzać, tak jak przy czyszczeniu przez ścinkę.

 

Oczywiście taka metoda wzbudza pewne obawy: czy to nie zaszkodzi przyszłemu drzewostanowi? Czy nie spowoduje uszkodzeń u pożądanych gatunków, lub nie zniszczy zbiorowisk grzybów mikoryzowych?

 

Zgodnie z badaniami, które udało się dotychczas przeprowadzić na dalekiej północy, metoda ma potencjał – i to nie tylko gospodarczy. Jeśli usuwamy drzewka we wczesnej fazie wzrostu, wyrwanie korzeni nie powoduje uszkodzeń sąsiednich sadzonek. Co więcej, kiedy rośliny są jeszcze niskie, wysoko zawieszona maszyna może przejechać przez uprawę nie powodując znaczących szkód.

 

Obserwacje naukowców wykazały, że uprawy na których zastosowano tę metodę, na razie mają się dobrze, niemniej trzeba jeszcze długich lat by potwierdzić to z całą pewnością. A tymczasem wysoka rentowność nowego urządzenia karze przejść do pracy jak najszybciej!

 

Cały problem czyszczeń leży oczywiście w pieniądzach. W krajach skandynawskich najpopularniejszą metodą wykonywania czyszczeń jest cięcie ręczno-maszynowe. Do niedawna było opłacalne, ale sytuacja ulega stopniowej zmianie. Ze względu na coraz większe braki kadrowe, czyszczenia przy pomocy pilarek stały się o wiele mniej opłacalne. Zainteresowanie maszynowym usuwaniem niepożądanych drzew z upraw wzrosło.

 

Maszyna opracowana przez Skogforsk prawdopodobnie ma przed sobą przyszłość, pytanie tylko – na jak długo? Ile minie czasu nim rynek pracy w Skandynawii – już teraz zapełniony przez imigrantów z Europy wschodniej i środkowej – wypełni się pracownikami jeszcze tańszymi i konkurencyjnymi nawet dla maszyn? Oczywiście o ile w ogóle tak się stanie...

 

Dotychczas opracowywane metody czyszczenia maszynowego przegrywały konkurencję z człowiekiem. Jeśli nawet wykonanie zabiegu było tańsze i szybsze, to straty w młodnikach powodowały, że trzeba było zaniechać prób daną metodą. Tak skończyły montowane na żurawiach sekatory czy piły tarczowe. Problematyczne okazało się również wprowadzenie odpowiedniej geometrii i selekcji podczas czyszczeń.

 

 

Michał Procner

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.

© 2014 firmylesne.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: DIFFERENCE